Spółka Gazpromu odpowiedzialna za budowę bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2 ogłosiła, że na dnie morza ułożono już ponad 200 km rur nowego połączenia gazowego Rosji z Niemcami. To znaczy, że Gazprom pełną parą prowadzi inwestycję, która budzi sprzeciw nie tylko państw Europy Środkowej, ale także wielu europejskich polityków na Zachodzie.

Pod parasolem Niemiec

„Niezależnie od tego, jakie powody kryją się za staraniami Rosji, by zbudować Nord Stream 2, jedno jest jasne: Rosja nie buduje sama tego gazociągu.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej