W Europie wciąż toczą się dyskusje o przyszłości samochodów z silnikami Diesla. W zeszłym miesiącu sąd administracyjny w Berlinie nakazał władzom tego miasta, aby do połowy przyszłego roku wprowadziły na 11 odcinkach ulic o największym natężeniu ruchu zakaz jazdy samochodami z silnikami Diesla, które nie spełniają europejskiej normy emisji spalin Euro 6. Ma to służyć poprawie jakości powietrza w stolicy Niemiec.

Wyrok ten nie jest jeszcze prawomocny, ale zwiększy społeczną presję na wprowadzenie podobnych zakazów w niemieckich miastach, które mają większe problemy z jakością powietrza niż Berlin. Zakazy jazdy po wybranych ulicach starymi autami z silnikami Diesla szykują już w Stuttgarcie, Hamburgu i Akwizgranie, a niemiecki Trybunał Konstytucyjny uznał za legalne wprowadzanie takich ograniczeń.

Czytaj także: Europa ucieka od aut z silnikami Diesla. Rekordowe spadki w sprzedaży nowych aut na olej napędowy

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej