W PLL LOT połowa z ok. 3 tys. pracowników i pracownic jest zatrudniona na umowach cywilnoprawnych. W trakcie kontroli w czerwcu Państwowa Inspekcja Pracy jednoznacznie stwierdziła, że samozatrudnienie, na którym pracują piloci, stewardzi i stewardesy w PLL LOT i spółce córce LOT Crew, jest w istocie stosunkiem pracy. Jednak PLL LOT się z tym nie zgadza. I ma do tego prawo, bo zgodnie z ustawą wystąpienie inspektora pracy - w którym PIP wezwała spółki do niezawierania kontraktów tam, gdzie powinna zostać podpisana umowa o pracę - nie ma charakteru rozstrzygającego.

- Planowane jest skierowanie powództw o ustalenie stosunku pracy dla wybranych losowo członków personelu pokładowego i lotniczego - odpowiada zastępczyni warszawskiego okręgowego inspektora pracy ds. nadzoru Marta Pochopień na pytanie o dalsze kroki, które zamierza podjąć PIP
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej