Rozmowa z Istvánem Bartem z węgierskiego Instytutu Polityki Klimatycznej "Energiaklub"

Gabriela Łazarczyk: Według Oxfam** 10 proc. najbogatszych ludzi na świecie odpowiada za ponad połowę zanieczyszczenia powietrza dwutlenkiem węgla. Kraje Europy Środkowo-Wschodniej szybko się bogacą – czy to znaczy, że coraz trudniej będzie nam kontrolować emisje?

István Bart: – Oxfam przedstawił problem w skali globalnej, więc trudno przełożyć te szacunki bezpośrednio na konkretne regiony.

Z drugiej strony, mówiąc o odpowiedzialności za redukcję emisji gazów cieplarnianych, trzeba o tych różnicach pamiętać. Zwłaszcza że w naszym regionie nikt nie oczekuje, że problem zmian klimatu rozwiążą emeryci, tylko właśnie ludzie wychowani w postkomunistycznej rzeczywistości. Ci, którzy są pierwszym pokoleniem bogatych ludzi i nie mieli szansy nauczyć się społecznej odpowiedzialności od rodziców jak ci będący bogaci od pokoleń.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej