Zaczyna się tak. Do przedsiębiorcy dzwoni akwizytor spółki Magnes Media (ostatnio też: 24 Emisje). Przedstawia się jako pracownik miesięcznika „Słowo Wrocławian” lub „Słowo” jakiegoś innego miasta (wydawca ma wiele czasopism). Oferuje jedną emisję reklamy prasowo-internetowej za 300 zł. Jeśli dogada się z przedsiębiorcą, niedługo po tym firma dostarcza „zlecenie kampanii reklamowej”. Wystarczy podpisać.

Okazuje się, że umowa w rzeczywistości przewiduje zakup 24 emisji reklamy (24 miesiące) w cenie 1200 zł. Skąd się zatem wzięło 300 zł? Firma daje klientowi wysoki rabat na pierwsze zamówienie i na każde opłacone przed upływem dwóch tygodni od wystawienia faktury. Jeśli ktoś się spóźni lub nie będzie regularnie płacił, spadną na niego kary finansowe. Stawki za reklamy wzrosną.

Trudno zrozumieć o co chodzi? No właśnie.

Reklama pod artykułem

W marcu tego roku do właścicielki niewielkiej firmy z Małopolski zadzwonił ktoś z redakcji „Słowa Krakowa”. To miesięcznik wydawany przez spółkę Magnes Media.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej