Jak poinformował Francesco Scaglione, przedstawiciel Astaldi w Polsce, firma zerwała wartą 930 mln zł umowę na modernizację linii PKP Warszawa - Lublin. Od dłuższego czasu z zamkniętego w zeszłym roku odcinka między Dęblinem a Lublinem napływały niepokojące informacje. Latem stanęły prace, a podwykonawcy nie dostawali należności. We wrześniu Arnold Bresch, wiceprezes spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, sygnalizował, że umowa może zostać wypowiedziana. Astaldi wyprzedziło ten ruch, czym zaskoczyło kolejarzy. 

Pociągi miały tu wrócić w grudniu tego roku, ale w PKP PLK jeszcze przed decyzją Astaldi przyznali, że termin ten przesunie się przynajmniej do połowy 2019 r. Dla pasażerów podróżujących koleją między stolicą a Lublinem oznacza to kolejne miesiące, jeśli nie lata objazdów okrężną trasą przez Siedlce, Łuków, Radzyń Podlaski i Lubartów. Przejazd tamtędy zajmuje przeszło trzy godziny. Na domiar złego jednocześnie trwa przebudowa 100-kilometrowego odcinka drogi nr 17 od Warszawy do Kurowa w Lubelskiem.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej