Najwięksi, instytucjonalni obligatariusze spółki GetBack mają szanse odzyskać nawet 100 proc. zainwestowanych pieniędzy. Indywidualni tylko jedną trzecią. Ci pierwsi są zabezpieczeni na majątku firmy. Ci drudzy nie. Rada wierzycieli walczy o to, by wyrównać szanse obu grup inwestorów.

GetBack proponuje 30-procentowy zwrot

W maju br. nowy zarząd GetBacku złożył do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego w trybie przyspieszonego postępowania układowego. Postępowanie właśnie trwa.

Wśród inwestorów posiadających obligacje GetBacku są ci niezabezpieczeni i zabezpieczeni na majątku spółki. Ci ostatni to głównie banki i fundusze inwestycyjne. Kupując setki obligacji, inwestorzy lub pośrednicy w handlu obligacjami negocjowali zabezpieczenie swoich pieniędzy. – Osoby prywatne, jeśli również nie inwestowały milionów złotych, nie miały nigdy takiej szansy. Korzystały z konkretnej oferty, która miała dokładnie opisane warunki, ale bez zabezpieczenia - mówi Kamil Mieszkowski, analityk finansowy.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej