We wtorek 18 września, tuż po godzinie 10, przed komisją sejmową w sprawie VAT stanął Witold Modzelewski - lat 62, profesor Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, radca prawny, doradca podatkowy wpisany na listę z numerem 00001, założyciel Instytutu Studiów Podatkowych.

Za stołem tuż obok niego pytania zadawało pięcioro posłów PiS na czele z przewodniczącym Marcinem Horałą, kandydatem Zjednoczonej Prawicy (tworzą ją PiS, Solidarna Polska i Porozumienie Jarosława Gowina) na prezydenta Gdyni oraz czworo przedstawicieli opozycji.

Ledwo posiedzenie się zaczęło, a Zbigniew Konwiński z PO zażądał, aby podać, ile PiS zapłacił za projekty ustaw zamówione w Instytucie Studiów Podatkowych Modzelewskiego. Horała zbagatelizował te zastrzeżenia, twierdząc, że ze swej natury każdy świadek jest subiektywny/stronniczy, a to, że Modzelewski jest doradcą podatkowym PiS, jest powszechnie znane.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej