Nowe samoloty oferują spartańskie warunki, ale są znacznie bardziej oszczędne niż starsze modele. Największe różnice są widoczne na długich dystansach.

Większa liczba pasażerów na takiej samej powierzchni ma jednak swoje wady, które odczują pasażerowie. Odległości między fotelami są znacznie mniejsze i brakuje miejsca na nogi.

Jednak poświęcenie ma swój szczytny cel - mniej litrów paliwa na pasażera, czyli bardziej czyste środowisko.

Autorem raportu jest International Council on Clean Transportation (ICCT). Przygotowując ranking, wzięto pod uwagę 20 linii lotniczych pokonujących północnoatlantyckie trasy.

Na samym szczycie najbardziej ekonomicznych linii znalazł się Norwegian Air. Najgorszy wynik mają British Airways. Zestawienie opiera się na wyliczeniu pasażerogodzin na litr paliwa, czyli ilu pasażerów w ciągu godziny przewiezie samolot na jednym litrze paliwa w trakcie lotu przez Atlantyk. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej