Według firmy analitycznej BM Reflex pod koniec ostatniego tygodnia wakacji litr najpopularniejszej benzyny 95 oktanów kosztował średnio 5,10 zł, czyli zdrożał w ciągu tygodnia o 1 grosz. A za litr oleju napędowego trzeba było zapłacić przeciętnie 5,02 zł – tu cena nie zmieniła się od połowy sierpnia.


Ale teraz czekają nas podwyżki. Już w tym tygodniu benzyna i olej napędowy mają być droższe o 3-5 groszy na litrze – przewidują analitycy BM Reflex.

Droga ropa naftowa na świecie

Powodem jest wzrost ceny ropy naftowej. W połowie sierpnia na giełdzie w Londynie baryłka europejskiej ropy Brent kosztowała 71,1 dol. A w poniedziałek wczesnym popołudniem – już 78,19 dol. To blisko rekordowych w tym roku notowań z końca maja, kiedy jej cena wynosiła 78,61 dol.


Cena ropy Brent stanowi punkt odniesienia dla ceny ropy Urals z Rosji, głównego surowca naszych rafinerii. W poniedziałek rosyjskie ministerstwo finansów podało, że od początku roku do końca sierpnia baryłka Urals kosztowała średnio 69,73 dol., czyli zdrożała w ujęciu rocznym aż o 39 proc.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej