Niemiecki rząd rozważa pomoc finansową dla Turcji w związku z rosnącą obawą, że kryzys gospodarczy tego kraju może zdestabilizować cały region - wynika z rozmów z niemieckimi urzędnikami.

Na razie nie ma żadnych konkretnych propozycji, rozmowy są na zbyt wczesnym etapie. Jedną z możliwości jest zastosowanie podobnego mechanizmu jak w trakcie kryzysu strefy euro, czyli pożyczki dla banków kontrolowanych przez państwo i pomoc dwustronną.

Berlin obawia się, że krach tureckiej gospodarki przeniósłby się na Europę, spowodował zamieszki na Bliskim Wschodzie i wywołał nową falę imigracji na północ kontynentu.

 - Zrobilibyśmy wiele, aby spróbować ustabilizować Turcję - powiedział wysoki urzędnik niemiecki. - Ale nie mamy wielkiego wyboru - dodał.

Francja też widzi problem

Inne rządy też doceniają wagę problemu tureckiego. Francuski minister finansów Bruno Le Maire powiedział, że ważne jest wspieranie wysiłków Turcji na rzecz naprawy gospodarki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej