– Nie ustaliliśmy jeszcze dat, ale podjęliśmy decyzję. Ponieważ nic się w firmie nie zmieniło, we wrześniu będziemy strajkować – mówi Agnieszka Szelągowska z zarządu Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego.

Związkowcy chcą m.in. powrotu do wynagrodzeń sprzed ośmiu lat i wprowadzenia regulaminu wynagradzania. Poprzedni został jednostronnie wypowiedziany w 2013 roku, za czym poszły obniżki płac. W efekcie niektórzy pracownicy i pracowniczki zarabiają po kilkadziesiąt proc. mniej niż w 2010 roku. 

Z drugiej strony, w zeszłym roku sąd orzekł, że LOT miał prawo wypowiedzieć regulaminy ze względu na trudną sytuację w spółce.

Ale związkowców irytuje wiele innych problemów w firmie. Na przykład to, że LOT oszczędza na pracownikach i zamiast oferować etaty, od kilku lat na nowych pracownikach wymusza zatrudnianie się „na firmę”. LOT jest więc pełen „przedsiębiorców”, czyli samozatrudnionych pilotów i stewardes.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej