– Rozporządzenie o normach jakości węgla przedstawione przez Ministerstwo Energii jest skandaliczne i nieakceptowalne. Wszyscy czekaliśmy na przepisy, które pomogą walczyć o czyste powietrze. Ale to, co przygotował resort energii, w żaden sposób nie poprawi powietrza – oburza się Piotr Kuczera, prezydent Rybnika, jednego z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce, które z powodu smogu i wysokich stężeń trujących pyłów zimą zamknęło szkoły i przedszkola. Razem z włodarzami 27 innych gmin ze Śląska śle właśnie do ministra energii krytyczną opinię o rozporządzeniu w sprawie norm dla węgla.

CZYTAJ TEŻ: Ziemia na wagę złota. "Hossa na rynku gruntów potrwa dłużej"

Konsultacje tylko z branżą węglową

Rozporządzenie ujrzało światło dzienne tuż przed długim, sierpniowym weekendem. Nie wszyscy od razu je przeczytali, bo minister energii Krzysztof Tchórzewski do ledwie siedmiodniowych konsultacji społecznych zaprosił jedynie spółki węglowe - właścicieli kopalń (Polską Grupę Górniczą, Jastrzębską Spółkę Węglową, Tauron Wydobycie, Bogdankę, Węglokoks), związki zawodowe i instytucje podległe ministrowi energii. Projektu, na którego ocenę minister dał czas do wtorku 21 sierpnia, nie otrzymały nawet samorządy, które zakazały palenia w piecach węglem najgorszej jakości, organizacje pozarządowe ani nawet inspektorzy ochrony środowiska.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej