Zgodnie z najnowszymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego pracownik w firmie zatrudniającej co najmniej 9 osób zarabia średnio 4 825,02 zł. To o 7,2 proc. więcej niż rok wcześniej, ale jednocześnie o 0,5 proc. mniej niż jeszcze w czerwcu 2018 r.

Ekonomiści największych banków spodziewali się, że średnia pensja wzrośnie o 7,6 proc. Niektórzy wierzyli nawet, że podwyżki sięgną 8 proc.

Pensje rosną nieco wolniej

– Odczyt wydaje się zaskakująco niski, biorąc pod uwagę wsparcie dla dynamiki płac w przetwórstwie, a także wypłatę zaległej czternastki za 2016 r. w JSW, która utrzymała dynamikę płac w górnictwie na wysokim dwucyfrowym poziomie. Nie znamy jednak jeszcze struktury sektorowej płac, stąd ciężko o jednoznaczną interpretację lipcowych danych – mówi Piotr Piękoś, ekonomista Banku Pekao.

Z kolei ekonomiści mBanku twierdzą, że zawiódł właśnie niższy, niż się spodziewano, wzrost pensji w górnictwie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej