"Lepiej ograniczyć czas przebywania na zewnątrz i zrezygnować z uprawiania sportu na powietrzu” – taki komunikat otrzymują mieszkańcy polskich miast jesienią i zimą, gdy zaczynamy palić w piecach. Stężenia szkodliwych substancji szybują w górę, a nad naszymi głowami tworzy się trujący koktajl – smog. Ludzie marzą, żeby nadeszła wiosna i lato, a wraz z nimi świeże powietrze, które nie będzie nas truć. Jak pokazują najnowsze badania, letnie powietrze ze zdrowiem i świeżością ma jednak niewiele wspólnego. W wakacje, siedząc na tarasie lub w kawiarnianym ogródku, zabierając rodzinę na spacer lub wycieczkę rowerową, narażamy się na wdychanie równie zanieczyszczonego powietrza, jak zimą. Latem w miastach też dobrze ograniczyć aktywność na zewnątrz.

Czytaj także: Hamburg wyrzucił z centrum stare diesle. Londyn, Paryż i Madryt zaplanowały ograniczenia dla aut

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej