Wartość polskiej gospodarki wyceniana jest na ok. 600 mld dolarów, a wartość Amazona - na 900 mld.

W krajach zachodnich to właściwie już truizm: kapitalizm zjada właśnie własny ogon. Starcompanies - globalne korporacje - monopolizują rynek: mają miliony pracowników, miliardowe zyski i mogą dyktować warunki państwom. Komisja Europejska wykonuje jeszcze nerwowe ruchy, nakładając milionowe kary za unikanie opodatkowania i usiłując nadrobić legislacyjny dystans do korporacji, które ignorują porządek prawny i za nic mają stabilny rozwój.

W amerykańskiej prasie nie ma dnia bez tekstu o starcompanies, a Amazon stanowi w USA kategorię samą w sobie. I tak powinno być u nas.

Nie zawrócimy kijem Wisły: technologie się rozwijają, globalizacja postępuje, starcompanies działają i w Polsce - pozostaną trwałym elementem naszego krajobrazu. Ale mamy prawo i obowiązek obserwować ich działania i wymagać dużo, a nawet więcej. Bo to starcompanies - poprzez presję, jaką wywierają na państwa - decydują o naszej przyszłości.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej