Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w czerwcu znów solidnie wzrosło - podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny (GUS) - i wyniosło 4848,16 zł brutto - czyli ok. 3450 zł na rękę. To więcej o 7,5 proc. niż w czerwcu ubiegłego roku i aż 3,2 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Musimy jednak pamiętać, że od pewnego czasu inflacja utrzymuje się na poziomie 2 proc. Realnie w kieszeni przybyło nam ok. 5 proc.

Po lekkim wyhamowaniu - związanym z niską stopą bezrobocia - rośnie także zatrudnienie. W czerwcu w sektorze przedsiębiorstw pracowało  6 mln 222 tys. osób - to o 3,7 proc. więcej niż rok wcześniej.

Zdaniem analityków to nie koniec podwyżek - choć dane za czerwiec okazały się lepsze od ich prognoz. Ekonomiści BOŚ Banku wróżą też, że już wkrótce wyhamuje tempo wzrostu gospodarczego, a wraz z nim - zatrudnienie. Także przy niskiej stopie bezrobocia pula kandydatów zaczyna się wyczerpywać. Z kolei zdaniem Moniki Kurtek, głównej ekonomistki Banku Pocztowego, stopy procentowe pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do końca 2019 roku. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej