Państwowe koncerny Enea i Energa podpisały w czwartek kontrakt na budowę trzeciego bloku węglowego elektrowni w Ostrołęce z konsorcjum firm GE Power i Alstom Power Systems. Zobowiązały się wpłacić generalnemu wykonawcy 240 mln zł, czyli 4 proc. wartości gigantycznej inwestycji, na jej przygotowanie. Nie wiadomo jednak, kiedy rozpocznie się budowa. - Wierzę, że szybko. Wszyscy są do niej przygotowani - mówił zdawkowo Krzysztof Tchórzewski, minister energii. Ale choć umowa ze zwycięzcą przetargu została podpisana, finansowanie inwestycji nadal nie jest pewne.

Elektrownia w Ostrołęce. Ostatni blok w Europie

Blok C w Ostrołęce o mocy 1 tys. MW ma zacząć funkcjonować w 2023 roku i być ostatnim blokiem węglowym w Polsce. Choć unijne stanowisko dotyczące polityki klimatycznej jasno wskazuje, że na węgiel będą nakładane coraz wyższe opłaty, resort energii przekonuje, że bez zabezpieczenia w postaci sprawnych konwencjonalnych źródeł wytwórczych Polska nie będzie w stanie sprostać wzrastającemu zapotrzebowaniu na prąd. Ani rozwijać produkcji w OZE. - Nie mamy wpływu na to, kiedy wieje wiatr ani kiedy świeci słońce. Żeby mieć więcej OZE w Polsce i nie obawiać się konieczności zmniejszenia poboru, jak miało to miejsce w Wielkiej Brytanii, musimy być zabezpieczeni i mieć więcej mocy konwencjonalnej - tłumaczył Tchórzewski.

To jeden z tekstów, do których dostęp mają tylko nasi stali Czytelnicy

Twoje sprawy, nasza praca. Subskrybuj za pół ceny i czytaj Wyborcza.pl

Wyborcza.pl to dziennikarze w całej Polsce. Piszemy o tym, co ważne dla Ciebie, Twojej okolicy, Polski i świata. Zyskaj dostęp do tej codziennej porcji niezbędnych informacji.