Samochody elektryczne, wodorowe, zasilane gazem ziemnym, pojazdy mieszkańców, taksówki i pojazdy zaopatrzenia do czterech godzin w ciągu dnia - to wstępna lista pojazdów, które krakowski magistrat chciałby wpuścić na ulice krakowskiego Kazimierza, czyli do części Starego Miasta.

Już dziś działa tam strefa ograniczonego ruchu, ale niedawno jej istnienie podważył wojewoda. Dlatego urzędnicy zdecydowali się skorzystać z możliwości, jakie dają ustawa o elektromobilności i klepnięta właśnie przez Senat ustawa o biokomponentach i biopaliwach.

Jaka opłata za wjazd do czystej strefy?

Przepisy przyjęte przez rząd pozwalają na tworzenie stref czystego transportu w miastach. Ustawa o elektromobilności zakłada, że wolny wjazd mają pojazdy napędzane paliwami alternatywnymi (elektryczne, wodorowe i na gaz ziemny). Ustawa o biopaliwach doprecyzowuje przepisy i zakłada, że koszt jednej godziny w strefie czystego transportu nie będzie mógł być wyższy niż 2,5 zł, a sama opłata pobierana będzie w godzinach 9-17. Wcześniej posłowie chcieli dobowej opłaty wynoszącej 25 zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej