Pozbycie się ołowiu z organizmu zajmuje ok. 50 lat. Wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne są silnie rakotwórczymi związkami, arsen uszkadza nerki i wątrobę, a dioksynami został otruty były prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. Właśnie te groźne dla życia i zdrowia substancje oraz wiele innych równie szkodliwych wykryli działacze Greenpeace na pogorzeliskach magazynów odpadów w Zgierzu pod Łodzią i w Trzebini w Małopolsce.

27 maja w Trzebini paliło się 10 tys. metrów kwadratowych składowiska opon, a 25 maja w Zgierzu, gdzie spłonęły dziesiątki tysięcy ton tworzyw sztucznych, doszło do jednego z największych pożarów odpadów w Polsce w ostatnich latach.

Greenpeace  bada pogorzeliska w Zgierzu i Trzebini

Na miejscu pożarów byli przeszkoleni działacze Greenpeace.

– Pobraliśmy kilka próbek, w różnych miejscach pogorzeliska, aby jak najbardziej wiarygodnie przebadać, co w tych miejscach przedostało się do gleby i w jakich ilościach. Pobraliśmy też próbki gleby w tamtym rejonie, ale oddalonym od pogorzelisk, aby pokazać jakie parametry ma standardowo gleba w tamtym rejonie. Następnie przekazaliśmy próbki do akredytowanego laboratorium Wessling w Krakowie. Wyniki próbek są dramatyczne – podkreśla Magdalena Figura, koordynatorka działu różnorodność biologiczna w Greenpeace.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej