W sobotę Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo ogłosiło, że dzień wcześniej Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wydał ad hoc częściowy wyrok w sprawie sporu cenowego polskiego koncernu z Gazpromem. Trybunał w Sztokholmie uznał, że PGNiG miało prawo w listopadzie 2014 r. zażądać od Gazpromu obniżki cen gazu dostarczanego na podstawie kontraktu długoterminowego z 1996 r. (tzw. kontraktu jamalskiego). Sąd potwierdził, że „co do zasady roszczenie PGNiG o ustalenie nowej, niższej ceny kontraktowej [gazu] jest zasadne” – napisano w komunikacie giełdowym PGNiG. Innymi słowy, Trybunał w Sztokholmie potwierdził, że Gazprom zawyżał cenę gazu dla Polski, a PGNiG miało podstawy, aby domagać się obniżki.

Obniżka mniejsza, niż chcieliśmy

Trybunał w Sztokholmie ustalił też, że w listopadzie 2014 r. PGNiG złożyło Gazpromowi ważny i skuteczny wniosek o renegocjację ceny gazu. Arbitraż ustalił również – „wbrew twierdzeniom Gazpromu”, jak podkreśliło PGNiG – że to on może ustalić nową cenę gazu dostarczanego przez rosyjski koncern polskiej firmie. Jednocześnie Trybunał w Sztokholmie uznał, że pierwotne żądanie obniżki cen ze strony PGNiG jest „zbyt daleko idące”. Czyli polska firma nie doczeka się takiej obniżki cen gazu z Rosji, jak chciała. Nowy cennik Gazpromu dla PGNiG Trybunał w Sztokholmie dopiero ustali. Kiedy można tego oczekiwać – polski koncern nie podał.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej