Według frankowiczów umowy frankowe są nieważne i banki powinny oddać klientom wszystkie pobrane opłaty. Kredytobiorcy twierdzą, że banki działały niezgodnie z prawem, a dług w szwajcarskiej walucie powinien być zamieniony na kredyt złotowy z pozostawieniem dużo niższej marży z kredytu walutowego. A najlepiej, jakby te korzystne warunki kredytu nie zmieniały się wraz z podwyżkami stóp procentowych. Wszystko dlatego, że banki żadnych franków nie miały – mówią frankowicze – wobec tego nie ma mowy o żadnym przewalutowaniu.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej