W piątek kwadrans po południu przed uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu wyjdzie 350 jego pracowników i pracownic – wszyscy ubrani na czarno. W tym samym czasie w kilkuset szpitalach w całej Polsce członkowie i członkinie Porozumienia Zawodów Medycznych, które zrzesza ich przedstawicieli, przyjdą do pracy w czarnych koszulkach, inni założą czarne opaski. To protest przeciwko, jak mówią przedstawiciele PZM, oszustwu ministerstwa. Na czym ma ono polegać?

Po proteście głodowym lekarzy rezydentów z jesieni 2017 r. na stanowisku szefa resortu zdrowia nastąpiła zmiana. Został nim Łukasz Szumowski. Zapowiadało się obiecująco.

– Spotkałem się z ministrem pod koniec stycznia. Spotkanie przebiegło w dobrej atmosferze, rozumiał nasze postulaty, przychylał się do naszych opinii. Powiedział wtedy: „Panie doktorze, spotkamy się po pierwszym czytaniu ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej i wtedy porozmawiamy konkretnie” – opowiada dr Tomasz Dybek, fizjoterapeuta, szef Porozumienia Zawodów Medycznych. – Pierwsze czytanie odbyło się 7 lutego, w międzyczasie się przypominałem. Ale do spotkania do dziś nie doszło.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej