Od połowy przyszłego roku pracownicy największych polskich firm mieli zacząć dodatkowo oszczędzać na emeryturę. Z czasem do programu dołączyliby zatrudnieni w średnich, a w końcu w małych i mikrofirmach. Co miesiąc przelewaliby na specjalne konto emerytalne 2 proc. swojej pensji. Kolejne 1,5 proc. odkładałby dla pracownika pracodawca, a państwo na zachętę dorzuciłoby 250 zł na start, a później co roku po 240 zł. To pomysł premiera Mateusza Morawieckiego i Ministerstwa Finansów przygotowany we współpracy z Polskim Funduszem Rozwoju.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej