Na początku czerwca Sejm uchwalił ustawę, która od przyszłego roku wprowadzi nowy narzut na ceny paliw, nazwany opłatą emisyjną. Będzie doliczana do ceny benzyny i oleju napędowego i według Biura Analiz Sejmowych może podbić ich cenę detaliczną o 10 gr na litrze.

Z nowej opłaty rząd chce ściągać minimum 1,7 mld zł rocznie. Z tej astronomicznej kwoty 85 proc. dostanie rządowy Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na ogólnikowo określone cele związane z czystym powietrzem.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej