Rozmowa z Jerzym Plewą, dyrektorem generalnym w Komisji Europejskiej ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich.

Krystyna Naszkowska: KE przedstawiła propozycję budżetu rolnego na lata 2020-27, mamy jeszcze rok negocjacji, ale czy można już z pewnością powiedzieć, że dostaniemy mniej pieniędzy niż w obecnej siedmiolatce?

Jerzy Plewa: Komisja bazuje na szczegółowych analizach, bierze pod uwagę nowe wyzwania, jakie stoją przed Unią, oraz fakt brexitu. Pojawia się luka budżetowa po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, a więc w ocenie Komisji należy szukać oszczędności.

Czyli możemy już dziś powiedzieć, że będzie mniej!

Mamy określoną propozycję wynikającą z nowej sytuacji w Unii, ale ostatecznie o wielkości budżetu zadecydują szefowie krajów członkowskich. Jeśli oni uznają, że ta propozycja jest zbyt niska, i postanowią jednomyślnie zwiększyć nakłady na rolnictwo i Parlament Europejski się z tym zgodzi, to tak może być. Dziś tego nie wiemy.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej