Poseł PiS Marcin Horała, przyszły przewodniczący komisji do spraw wyłudzeń VAT, na sejmowej mównicy stanął dobrze przygotowany. I mówił przekonująco, zwłaszcza dla tych, którzy na podatkach nie znają się w ogóle albo znają się mało.

A takich nawet na sali sejmowej była większość.

– W życiu są pewne śmierć i podatki, ludzie usiłowali uniknąć jednego i drugiego – zaczął.

A dalej przedstawił narrację PiS na najbliższe miesiące.

– Ten przypadek jest bardzo szczególny – mówił. – Rok 2007.
W skali europejskiej lepszą ściągalność notuje tylko Holandia – opowiadał.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej