Kierowcy z niepokojem patrzą, że na stacjach benzynowych coraz częściej trzeba zapłacić ponad 5 zł za litr paliwa. Tyle kosztują już lepsze gatunki paliw, a do tego progu zbliżają się także ceny paliw najczęściej tankowanych. 

Na tym się nie skończy, bo po wypowiedzeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa umowy nuklearnej z Iranem w górę poszły zarówno ceny ropy naftowej, jak i kurs dolara. Polskim kierowcom zwiastuje to podwyżki rachunków za tankowanie. A dodatkowo rząd PiS postanowił dołożyć do cen paliw nową daninę nazwaną opłatą emisyjną.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej