Nadzieje związane z ogłoszonym w 2016 roku programem „Mieszkanie plus” były duże. Polacy, których nie stać na zakup własnego lokum, liczyli na to, że będzie on nową wersją cieszącego się dużą popularnością (ponad 110 tys. umów) „Mieszkania dla młodych", zakładającego rządowe dopłaty do wkładu własnego kredytów mieszkaniowych.

Droższe budowanie i czynsze w "Mieszkaniu plus"

Tym razem założono, że mieszkania na wynajem zbuduje państwo na gruntach pozyskanych od samorządów, PKP, Poczty Polskiej i Lasów Państwowych, gwarantując niski czynsz i możliwość wykupu.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej