Kolejny raz doszło do zaskakującego zwrotu w akcjonariacie największego rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft.

We wrześniu zeszłego roku szwajcarska firma handlu surowcami Glencore ogłosiła, że zawiązane przez nią konsorcjum z rządowym funduszem Kataru QIA sprzedało chińskiej firmie China Energy Company (CEFC) pakiet 14,6 proc. akcji Rosnieftu.

Czytaj też: W Europie zaczyna się naftowa rywalizacja USA z Rosją i OPEC. Szansa dla polskich rafinerii?

Z Kataru do Chin

Zaledwie trzy kwartały wcześniej konsorcjum Glencore/QIA za 10,2 mld euro kupiło 19,5 proc. akcji koncernu Rosnieft, które postanowił sprzedać rząd Rosji, aby załatać budżet państwa.

– To największa transakcja kupna i sprzedaży w światowym sektorze ropy i gazu w 2016 r. – chwalił się wtedy prezydent Rosji Władimir Putin. Rosjanie podkreślali też, że prywatyzacja Rosnieftu się udała, chociaż koncern ten jest objęty sankcjami i inwestorzy z USA oraz UE nie mogą kupować jego nowych akcji.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej