Wszystko wskazuje na to, że od wtorku 1 maja USA wprowadzą karne cła 25 proc. na stal i 10 proc. na aluminium importowane z Unii Europejskiej. O wprowadzeniu od 23 marca karnych ceł importowych na stal i aluminium zdecydował prezydent USA Donald Trump, tłumacząc to względami bezpieczeństwa narodowego. W ostatniej chwili Waszyngton odłożył jednak wprowadzenie karnych ceł na stal i aluminium z Europy, a także Korei Południowej, Kanady i Meksyku – dając im czas na uzgodnienie nowych umów handlowych z USA.

W przypadku UE termin na negocjacje upływa właśnie 1 maja i amerykańskie restrykcje mogą być bolesne dla europejskich hut. W zeszłym roku stal z UE stanowiła 21 proc. całości stali importowanej do Stanów Zjednoczonych.

Dlatego państwa Unii zapowiadały, że na karne cła na stal i aluminium odpowiedzą restrykcjami na amerykańskie towary – np. na dżinsy czy burbona.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej