– Wiemy, że strajk może skomplikować plany pasażerów. Przepraszamy ich za to. Ale do strajku zmusza nas zarząd LOT-u – powiedział dziennikarzom Adam Rzeszot, przewodniczący Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych LOT, w piątek rano podczas spotkania z dziennikarzami.

Związkowcy chcą m.in. powrotu do wynagrodzeń sprzed ośmiu lat i funkcjonujących wcześniej dodatków do pensji. 

Za strajkiem opowiedziało się w referendum 807 pracowników, 73 było przeciw, a 5 głosów było nieważnych, w tym prezesa PLL LOT Rafała Milczarskiego, który ujawnił swój głos – podsumowali związkowcy.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej