Stacje paliw miały być jednym z beneficjentów pomysłu "Solidarności" oraz PiS. W Niemczech niedzielny handel przeniósł się właśnie tam. Podobnie miało być i w Polsce. A jak jest?

30 litrów 95-ki i kilo podwawelskiej

Duże sieciowe stacje paliw są właścicielami ponad 2,5 tys. sklepów, które zgodnie z przepisami mogą być otwarte we wszystkie niedziele, również te z zakazem handlu. Teoretycznie mogą zmienić asortyment tak, aby dostosować go do potrzeb niedzielnych klientów.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej