„Czujemy się odpowiedzialni za środowisko, ponieważ wierzymy, że nasze wymagania dotyczące jakości i wydajności możemy spełniać w trwały sposób tylko wtedy, gdy nie naruszamy przy tym zasobów natury” – brzmi motto sieci handlowej Lidl. Jak Lidl poradził sobie, gdy w styczniu weszła w życie opłata recyklingowa za foliówki?

– Mamy dwa rodzaje torebek; cieńsze, do których doliczana jest opłata recyklingowa i grubsze, wielorazowego użytku. Cieńsze kosztują więcej: 39 gr, a grubsze 25 gr – mówi pracownik działu klienta sieci.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej