Koleżanki, koledzy! Czy chcecie tego kodeksu? – pyta pod koniec trzygodzinnego spotkania na temat nowego kodeksu pracy szef Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz.– Nieeee! – odpowiada mu chóralnie cała sala ponad stu związkowców z całej Polski.

Przewodniczący Guz, zwracając się już w stronę wiceministra rodziny, pracy i opieki społecznej Marcina Zielenieckiego: – I to jest stanowisko OPZZ w sprawie nowego kodeksu pracy.

W siedzibie OPZZ odbyło się wczoraj pierwsze wysłuchanie publiczne w sprawie nowego kodeksu pracy, który 15 marca przygotowująca go komisja kodyfikacyjna złożyła w resorcie rodziny i pracy. Komisja składała się z przedstawicieli związków zawodowych, organizacji pracodawców i niezależnych ekspertów. Projekt kodeksu, którego ostateczną treść znamy od dwóch tygodni, budzi kontrowersje.

Kodeks pracy dla milionów Polek i Polaków

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej