Stawka minimalna za godzinę pracy – obecnie 13,70 zł brutto (10,50 zł netto) – obowiązuje od stycznia 2017 r. Ale już w kwietniu resort rodziny i pracy zapowiadał, że nowe przepisy zostaną poluzowane dla rolników zatrudniających osoby przy zbiorach. I tak właśnie się dzieje.

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach rolników pomocnik rolnika – osoba, która podpisze z właścicielem gospodarstwa rolnego umowę o pomoc (to nowy typ umowy cywilnoprawnej) – będzie mógł pracować maksymalnie przez 90 dni przy m.in. zbiorach owoców i warzyw, sortowaniu i pielęgnacji roślin.

Umowa będzie oskładkowana – odprowadzana od niej będzie zryczałtowana składka ZUS w wysokości 300 zł za 90 dni na ubezpieczenie chorobowe, zdrowotne, macierzyńskie i wypadkowe. Te zapisy nie budzą kontrowersji – rolnicy zawierali z zatrudnianymi do prac sezonowych przede wszystkim nieoskładkowane umowy o dzieło. Jeśli doszło do wypadku, pracownicy nie mogli liczyć ani na odszkodowanie, ani na świadczenia opieki zdrowotnej. Co więc jest kontrowersyjne? Pomocnika rolnika nie obejmie stawka minimalna za godzinę pracy – będzie można mu płacić mniej niż 10,50 zł na rękę za godzinę pracy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej