Ustawa o zakazie handlu w niedziele obowiązuje od początku marca. W trakcie prac parlamentarnych toczono o nią zażarty spór: zwolennicy, głównie związki zawodowe, wskazywali na prawo pracowników do odpoczynku, organizacje pracodawców alarmowały zaś, że zakaz handlu skończy się spadkiem obrotów sklepów i zwolnieniami. W dyskusji padały również argumenty kulturowe – wprowadzone ograniczenia wedle krytyków regulacji miały wygnać Polaków z centrów handlowych, a zapędzić ich do kościołów.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej