W czwartek nocą polskiego czasu prezydent USA Donald Trump podpisał dekret, który wprowadza 25-proc. cła na stal z importu i 10-proc. na importowane aluminium.

Podczas ceremonii w Białym Domu, na którą zaproszono amerykańskich hutników, Trump stwierdził, że podjął decyzję o wprowadzeniu karnych ceł, aby ochronić amerykański przemysł stalowy i aluminiowy przed agresywnymi działaniami zagranicznej konkurencji. – To prawdziwy atak na nasz kraj – stwierdził Trump, oskarżając zagranicznych dostawców o zaniżanie cen stali i aluminium dostarczanych do USA.

Twierdził też, że wprowadza karne cła ze względów bezpieczeństwa narodowego, bo stal i aluminium to kluczowe materiały dla przemysłu zbrojeniowego. Karne cła Trump uzasadniał też finansowaniem NATO przez Stany Zjednoczone.

USA są teraz największym importerem stali na świecie, a w zeszłym roku sprowadziły jej 35 mln ton.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej