Wymienione zostały władze spółek kontrolowanych przez skarb państwa – zwykle w trakcie trwania ich kadencji, co wiązało się z koniecznością wypłaty odpraw. Pracę  szybko stracili kierownicy instytucji, których nie obejmowała zasada kadencyjności. W dodatku Sejm przyjął kilkadziesiąt ustaw mających na celu osłabienie niezależnych instytucji, w których Prawo i Sprawiedliwość nie dysponuje większością (np. ustawa powołująca Radę Mediów Narodowych, która przejęła większość kompetencji KRRiT – organu umocowanego w konstytucji), lub też przerwanie kadencji i wymianę kadr.

Proces ten został opisany przez Forum Obywatelskiego Rozwoju, organizację Leszka Balcerowicza, w „Raporcie w sprawie zmian personalnych w organach państwa przeprowadzanych metodą na ustawę „kadrową”.

Autorzy określają mianem „ustaw kadrowych” te ustawy, które pod pretekstem reorganizacji umożliwiają zmiany kadrowe w administracji rządowej i instytucjach podległych. Do końca 2017 r. przez Sejm przeprowadzono 37 tego typu ustaw, w wyniku czego nastąpiły zmiany personalne na co najmniej 11 tys. 368 stanowiskach pracy. Wymiana objęła między innymi około 4 tys. 595 stanowisk szeregowych. Wymieniano dawnych pracowników, by zwolnić posady dla osób rekomendowanych przez polityków PiS.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej