O wycofaniu z torów aż ośmiu z 20 pociągów Pendolino pierwszy pisał w środę branżowy portal Rynek Kolejowy. Sześć pojazdów ma uszkodzone podwozie od uderzeń tłucznia. Pendolino podobno „wygląda jak ostrzelane”, ma wybite dziury, poprzerywane izolacje i wbite w poszycie kamienie. Dwa pozostałe pociągi są w naprawie po wcześniejszych wypadkach. 

Coraz więcej osób znających kulisy sprawy potwierdza, że winę ponoszą PKP Polskie Linie Kolejowe, zarządca infrastruktury. Prawdopodobnie do uszkodzeń doszło na odcinku Centralnej Magistrali Kolejowej między Grodziskiem Mazowieckim a Idzikowicami. Był on niedawno zamknięty właśnie w związku z dosypywaniem tłucznia.

Kamienie w poszyciu pendolino

Problem w tym, że w niektórych miejscach było go za dużo i pociągi uderzały w kamienie. - Maszyniści raczej nie mieli szans, by je w porę dostrzec. Zwłaszcza że padał wtedy śnieg i pewnie przykrył tłuczeń. Ewidentnie roboty nie były właściwie dokończone - kwituje jeden z kolejarzy (prosi o anonimowość). 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej