Parlament Europejski przyznał 800 tys. euro na zbadanie, czy rzeczywiście żywność eksportowana do naszej części Europy jest gorszej jakości. Milion euro na te same analizy przekazała wcześniej także Komisja Europejska. Przeprowadzi je podbrukselski ośrodek badawczy Joint Research Center w Geel. Przebadane będą eksportowe produkty we wszystkich krajach UE. W pierwszej kolejności żywność, później także chemia gospodarcza. Sprawdzone będą składy produktów, zgodność z informacjami na etykietach, a także waga i objętość. JRC porówna także ceny. 

Róża Thun: Konsumenci mogą być oszukiwani

 – Słyszy się na przykład, że w składzie ciasteczek we Francji jest masło, a w tych samych  importowanych do Polski jest już olej palmowy, mimo że to ta sama marka – mówi europosłanka PO Róża Thun. To ona zwróciła się do Parlamentu Europejskiego, aby sfinansował badania.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej