Tesco zamierza przeprowadzić zwolnienia grupowe. Tym razem mają objąć 70 pracowników biura głównego Tesco Polska w Krakowie. 

To druga już tura zwolnień pracowników administracji: pierwsza została przeprowadzona w listopadzie. W sumie pracę ma stracić ok. 400 osób. Jeszcze wcześniej - w marcu 2017 r. - sieć poinformowała o zwolnieniach grupowych pracowników sklepów. Wtedy zmiany dotknęły w sumie ok. 700 zatrudnionych. 

Z Tesco odchodzą nie tylko szeregowi pracownicy. W lipcu z pracy zrezygnował Piotr Korek, szef działu rozwoju sieci, co podsyciło spekulacje o wyjściu sieci z Polski - bo jednocześnie Tesco zamyka kolejne placówki.

- Tesco skupia się w regionie na poprawianiu wyników sprzedaży, nie są uruchamiane nowe sklepy, część działających jest zmniejszana. To konieczne działania, ale mechaniczne powielanie tego schematu nie jest moją pasją - tłumaczył Korek "Rzeczpospolitej". Już wcześniej odeszło kilku innych znaczących dyrektorów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej