Czym będzie się zajmować wyodrębnione z resortu rozwoju Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, a jaki los czeka nieobsadzone Ministerstwo Cyfryzacji? – to spore niewiadome po wtorkowej rekonstrukcji rządu Mateusza Morawieckiego. I wygląda na to, że szybko się tego nie dowiemy.

Superresort rozwoju do podziału

O podziale superresortu rozwoju, którym Mateusz Morawiecki kierował, zanim został premierem, mówiło się od kilku miesięcy. Morawiecki jednak przed nowym rokiem zaproponował objęcie tego resortu Jadwidze Emilewicz, która od 2015 r. była tam podsekretarzem stanu. We wtorek okazało się jednak, że resort rozwoju podzielono między Emilewicz a Jerzego Kwiecińskiego. Emilewicz jest ministrem przedsiębiorczości i technologii, a Kwieciński – inwestycji i rozwoju. Jak premier podzielił kompetencje?

– Trwają ustalenia, jak podzielić resort rozwoju i czym dokładnie zajmie się Kwieciński, a czym Emilewicz. Na szczegóły sami czekamy – mówi nam osoba z resortu rozwoju.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej