Nowym rozwiązaniem tego właśnie problemu mają być alimenty podstawowe. Ich wysokość ma być obliczana według jednego algorytmu i zasądzana bez badania przez sąd potrzeb dziecka oraz zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego do płacenia. Dzięki temu już na początku swego życia porozwodowego rodzic opiekujący się dzieckiem będzie miał pieniądze na utrzymanie latorośli. A jeśli zechce walczyć o większe pieniądze, będzie mógł rozpocząć normalne postępowanie sądowe.

Alimenty podstawowe - w Polsce po innych krajach

Wystarczyło skorzystać z doświadczeń innych i z podpowiedzi ekspertów z powołanego przez Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich, Zespołu ds. Alimentów przy RPO.

Jak się nieoficjalnie dowiedziałam w Ministerstwie Sprawiedliwości, rozwiązanie będzie przypominało to, które dziś stosowane jest w Niemczech i nazywa się tabelami   dusseldorfskimi. Stworzył je pod koniec 2010 roku wyższy sąd krajowy w Dusseldorfie. Zapisano w nich stawki alimentów obliczone na podstawie potrzeb dzieci w różnym wieku (wzięto pod uwagę cztery grupy dzieci) i wysokość dochodu rodzica. I tak na przykład rodzic dziecka w wieku od 0-5 lat zarabiający netto do 1500 euro płaci 318 euro alimentów, a ktoś, kto ma dziecko powyżej 18 lat, a zarabia do 5,1 tys. euro, zobowiązany jest do alimentów w wysokości 781 euro. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej