Największym zagrożeniem dla rolników jest teraz ustawa o ochronie zwierząt (znana z tego, że zakazuje hodowli zwierząt futerkowych). W prosty sposób uderza w producentów tych zwierząt, pracę i podstawę utrzymania straci prawie 60 tys. ludzi. Jesteśmy czwartym w Unii dostawcą futer, a sama Unia jest największym na świecie ich producentem. Nie jest to więc sprawa marginalna dla naszej gospodarki.

Ale jeśli ustawa wejdzie w życie, to będzie to katastrofa nie tylko dla hodowców zwierząt futerkowych, ale i dla całej branży mięsnej.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej