W czołówce lotnisk regionalnych, pod względem wyników przewozów pasażerskich i finansowych, są lotniska Kraków-Balice, Gdańsk im. L. Wałęsy i Katowice-Pyrzowice. Najlepiej zarabia ten pierwszy port - w 2016 roku miał aż 47 mln zł zysku. Ale dwucyfrowy wynik uzyskał także Gdańsk - zarobił 24 mln zł. Na plusie zeszły rok zakończyły też porty lotnicze w Katowicach i we Wrocławiu - po ok. 9 mln zł zysku.

Porty spłacają przy tym kredyty zaciągnięte na rozbudowę infrastruktury, jak ten w Gdańsku, albo jak Kraków-Balice zamierzają je dopiero wziąć. "Przed spółką zarządzającą krakowskim lotniskiem kolejne inwestycje, w tym najważniejsza z nich – budowa nowej drogi startowej” – pisze w odpowiedzi na nasze pytania Monika Pabisek, rzeczniczka krakowskiego portu. Zaznacza, że Unia Europejska nie zamierza już podobnych inwestycji współfinansować, więc port weźmie kredyt, który będzie spłacał z wypracowanych zysków.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej