Ponad połowa Polaków mieszka w domach jednorodzinnych. Z tych, którzy są skazani na mieszkanie w bloku, aż 82 proc. marzy o przeprowadzce.

Obiektem pożądania jest 100-150 metrowy dom na przedmieściach, ale może być też na wsi. Ważne żeby był energooszczędny, posiadał instalacje Odnawialnych Źródeł Energii i żeby można było zdalnie sterować oświetleniem – wynika z badania firmy Kantar Public.

Raport jest elementem startu kampanii „Nie trać energii”, która ma zachęcać Polaków by przy okazji budowy, czy remontu domu korzystali z energooszczędnych rozwiązań, takich jak okna 3-warstwowe, czy docieplenia. Pomysłodawcami są firmy Danfoss, H+H, Rockwool i Velux.

Po co przejmować się energooszczędnością?

Bo to korzyść dla naszego portfela. Ogrzanie niedocieplonego 120-metrowego budynku to koszt: węglem ok. 2,6 tys. zł rocznie, a gazem nawet 6 tys. zł. Dom ocieplony i energooszczędny to połowa albo nawet jedna trzecia tej kwoty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej