Od stycznia 2019 r. firmy będą musiały założyć pracownikom konta emerytalne. Każdy zatrudniony z automatu odprowadzi na nie miesięcznie 2 proc. pensji, a pracodawca dołoży – z własnej kieszeni – kolejne 1,5 proc. Pracownikom nowe obciążenie osłodzi bonus od państwa – powitalne 250 zł i 240 w kolejnych latach.

Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku, szacuje, że przy minimalnej pensji miesięczna składka wyniesie 70 zł miesięcznie (40 zł od pracownika i 30 od pracodawcy). Przy średniej pensji – około 151 zł. Jeśli ktoś nie zechce oszczędzać, będzie musiał złożyć specjalne oświadczenie.

Emeryturę widzę ogromną... jeśli na nią odłożę

Na początku obowiązek będzie dotyczył największych firm, z czasem dołączą również te zatrudniające kilku pracowników.
Wymyślone przez ministra rozwoju i finansów rozwiązanie ma podreperować nasze przyszłe budżety. Rąk do pracy ubywa, obniżony wiek emerytalny oznacza mniej składek i mniejszy przyszły kapitał, a umowy o dzieło wciąż nie są oskładkowane.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej