Unijny rynek żywności jest dla polskich producentów żywności łatwy i znany, więc wykorzystują go po mistrzowsku. Wysyłamy tam 80 proc. całej eksportowanej żywności. Od 2010 roku saldo wymiany handlowej produktami rolno-spożywczymi wzrosło jak w żadnej innej branży handlu zagranicznego, niemal trzykrotnie (7,1 mld w 2016 roku). A eksport żywności ma już 13-procentowy udział w całej polskiej wymianie zagranicznej.

Niewygodna Azja

Polskie firmy powinny jednak zacząć myśleć bardzo poważnie o rynku azjatyckim, trudnym i drogim. – Rynek unijny jest świetny, ale nie bez dna.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej