Totalna dewastacja. Infrastruktura wyspy została trwale uszkodzona. 100 proc., czyli 3,5 mln mieszkańców, nie ma prądu - mówił we wrześniu Carlos Mercader, rzecznik gubernatora Portoryko, po przejściu huraganu "Maria". Był to najsilniejszy huragan, jaki nawiedził Portoryko w ciągu ostatnich 85 lat. Ale z brakiem prądu to nie do końca prawda.

Kwiatki pod prądem

Żarówki ani na chwilę nie przestały świecić u Hectora Santiago, właściciela plantacji Cali Nurseries, któreysprzedaje róże i tulipany do marketów WalMart.

Portoryko: podłoże gniewu

...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej